

KuleczkaPac...pac..pac.pac.pacpacpacpacpac....Kuleczka
Złapał i znowu...
Pac...pac..pac.pac.pacpacpacpacpac....
I znowu...
Znowu...
Znowu...
Nikogo przy nim nie było. Leżał w tym samym pokoju już od półtorej roku. Spokojna, zamknięta w sobie białkowa jarzyna. Cały czas odbijał małą szklaną kuleczkę od nocnej szafki znajdującej się nieopodal łóżka.
Pac...pac..pac.pac.pacpacpacpacpac....
Dla niego była wyjątkowa. Dostał zestaw do gry w ku


AnetteNie straszył błyskawicami...nie groził grzmotami...po prostu lunął z nieba tak jakby Bóg przechylił się za bardzo w swojej balii kąpielowej i wychlapał część wody na Ziemię.Anette
To była tylko odrobinka wody... Przy użyciu lodowatego wiatru i przenikliwego deszczu pogoda witała wszystkich mieszkańców miasteczka w ten pięknie szary i smutny listopadowy poranek...
Na nierównej powierzchni asfaltu bardzo szybko zaczęły tworzyć się wielkie kałuże, a rynsztokami płynęły zwały b
Previous PageNext Page